Spotkanie z artystą fotografikiem

22 marca 2010r. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich przy Parafii Św. Mikołaja w Łoniowie oraz Klub Aktywnych Społeczności Gminy Łoniów zaprezentowało mieszkańcom niepowtarzalne „piękno” PRL-u okiem fotograficznego obiektywu w filii Galerii Sztuki Wzgardzonej i Zapomnianej mieszczącej się w budynku OSP w Świniarach Starych.

W niepowtarzalny klimat tamtych czasów przeniosła nas wystawa pt. „SMUTEK I UROK PROWINCJI” p. Jerzego Piątka, który jest jednym z twórców Kieleckiej Szkoły Krajobrazu oraz członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. Tematyka jego prac jest zróżnicowana i obejmuje pejzaż, akt, dokument, reportaż społeczny i architekturę przemysłową. Wspomniana wystawa jest wspaniałym dokumentem wiernie oddającym charakter tamtej epoki.

Wernisaż zapoczątkował przyjazd zaproszonego gościa do galerii na PRL-owskim rowerze, a następnie jednogłośne jego otwarcie przez głosowanie zebranych „towarzyszy”. Zaprezentowane fotografie Ziemi Kieleckiej ukazały rzeczywistość tamtych czasów, będąc już poza zasięgiem PRL-owskiej cenzury. Czarno – białe fotografie zatrzymały czas w miejscu i uchwyciły spokój i leniwy rytm ówczesnego życia, biegnące w niezmiennym tempie.

Gramofon, magnetofon, radio SOMATA, rower UKRAINA, projektor filmów 8 mm czy tarka do prania odzieży to tylko nieliczne eksponaty, które zostały zaprezentowane podczas wystawy i które w pełni oddają jej historycznego ducha. Dla podkreślenia wyjątkowości i swoistego charakteru „tamtych czasów”, część mieszkańców specjalnie na tą okazję przyodziała charakterystyczne jak na tamtą epokę ubrania.

PRL – owska wystawa zgromadziła wielu znakomitych gości, wśród których byli także artyści fotograficy: Paweł Pierściński – wspaniały pejzażysta Kielecczyzny oraz Andrzeja Łada – fotografik m.in. odznaczony honorową odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Dla niektórych ten dzień był okazją do wspomnień, dla innych była to mała lekcja historii, ale niewątpliwie dla wszystkich było to unikatowe przeżycie, gdyż pozwalało się poczuć jakbyśmy naprawdę znaleźli się raz jeszcze w “tamtych czasach”.

 

Autor: Marcin Maj

Refleksje nad „Smutkiem i urokiem prowincji”

Dawno temu w latach 70tych ubiegłego wieku, (jak to fajnie brzmi ubiegły wiek, a to było tak niedawno) zaczęto w Polsce wydawać serię wydawniczą pod nazwą „Biblioteka myśli współczesnej”. W tych zamierzchłych czasach panowała w Polsce komuna, a w serii tej publikowano nowości myśli intelektualnej, filozofii, psychologii, socjologii itp. polskiej i tej zza żelaznej kurtyny, z zachodu (oczywiście zgniłego zachodu). W serii tej ukazała się książeczka KT Teplitza „Mieszkańcy masowej wyobraźni”

W tym samym czasie biegał sobie po małych miasteczkach kielecczyzny trzydziestoletni Jerzy Piątek z aparatem fotograficznym i jakby od niechcenia fotografował prowincję. Ale jak fotografował! Z tego biegania wyszedł cykl zdjęć, któremu autor nadał sympatyczny i trafny tytuł „Smutek i urok prowincji”.

Jaki jest związek między tymi zasadniczo różnymi zdarzeniami? Związek ujawnił się w dniu 22 marca 2010 roku w Świniarach Starych gmina Łoniów w „Galerii Sztuki Wzgardzonej i Zapomnianej” podczas spotkania mieszkańców okolicznych wsi z Jerzym Piątkiem na wernisażu fotografii, o których była mowa wcześniej. Uczestnicy tego happeningu, bo w takiej formie prezentowano wystawę, odpowiedzieli KT Teplitzowi na pytanie, które stawiał: „Czy skazani jesteśmy na uproszczoną wersję kultury, lansowaną przez środki masowego przekazu – radio, prasę, film, telewizję, (internetu wtedy jeszcze nie było – przyp. autora)- czy możliwe jest zaszczepienie im ambicji ideotwórczych i kulturalnych?” Cóż, okazało się, że podobnie jak ze środowiskiem naturalnym, które jest tutaj mało skażone, również świadomość ludzi na wsi jest czysta i nie skażona ciągłym przesiadywaniem przed telewizorem, że wieś potrafi aktywnie i spontanicznie włączyć się w działalność kulturalną. Mało tego mieszkańcy wsi potrafią podejść do siebie z dystansem i śmiać się z samych siebie.

A fotografia i jej autor? Fotografia wspaniała a autor bardzo skromny.

Wiktor Bednarczuk

Wielkość czcionki
Kontrast